środa, 10 sierpnia 2011

Centrum nauki - nauka w centrum

Oto wspaniałe Centrum Nauki Kopernik w okolicach którego dzisiaj byliśmy. Na szczęście nie byliśmy
zwykłymi śmiertelnikami i weszliśmy na nagranie bocznym wejściem. Jak widać kolejka do wejścia wynosi około 150m. Wszyscy są spragnieni nauki. My natomiast byliśmy spragnieni informacji o spadających gwiazdach  i w tym celu umówiliśmy się z panią rzecznik przy Kopernikowym planetarium. Kolejka nas ominęła, a przy okazji dowiedzieliśmy się, że można tam  kupić też bilety na główną wystawę. Kolejka w planetarium to "tylko" kilkanaście osób. Nauka była dzisiaj tematem dnia.
Jak widać nie tylko dla nas. Gdzie tyle kamer? W ministerstwie gospodarki. Pawlak spotkał się ze studentami którzy zbudowali samochody spalające 0,3l benzyny na 100km. Każda telewizja chciała by mieć taki wóz satelitarny dlatego pewnie przyszło ich sporo. Ja naliczyłem 10 kamer (w tym 3 z TVN). Gdy studenci chcieli pochwalić się Waldemarowi swoimi samochodami to jeden się zepsuł:( Ale pomimo tylu kamer żaden dziennik chyba tego nie pokaże.

wtorek, 9 sierpnia 2011

Magiczny peron, pociągi które nie są pociągami i ELF

Żeby dotrzeć na miejsce prezentacji nowego pociągu SKM wystarczyło dostać się na Dworzec Wschodni, a następnie znaleźć peron 6 tor 22. Niestety dla normalnego śmiertelnika znalezienie peronu szóstego jest niemożliwe. Otóż aby się tam dostać trzeba najpierw wejść na którykolwiek z innych peronów, a następnie wejść do podziemi  i przejściem widocznym na zdjęciu trzeba przejść na peron 6. No nic, w końcu się udało, okazało się, że na miejscu kamery konkurencji rozstawione. Na szczęscie było dużo miejsca, więc wszystkich mówiących nagraliśmy od twarzy strony.
Na koniec konfy szef SKM pouczył państwa dziennikarzy co kupiono (widać to na powyższym zdjęciu). Okazało się, że to nie jest pociąg, to jest: ELEKTRYCZY ZESPÓŁ TRAKCYJNY, TABOR, KOLEJKA, SŁAD ZESPOLONY, POJAZD KOLEJOWY. Bo pociąg to stoi na peronie i zabiera ludzi...
Gdy pani Prezydent weszła do pociągu po peronie rozeszła się plotka, że pociąg zaraz rusza na następną stacje. Wywołało to popłoch wśród operatorów, asystentów operatorów, dzwiękowców i dziennikarzy. W ciągu jednej sekundy wszyscy postanowili znaleźć się w nowoprzybyłym ELF'ie, tak nazywa się ów pociąg lub tabor. I gdy już spakowane statywy, mikrofony i kable leciały przez otwarte drzwi okazało się,że odjazd jest za 10min...